Sylwester w TVP

Polacy wybrali TVP2 i zakopiański Sylwester z przytupem

Najwięcej widzów, w rekordowych chwilach nawet 5 milionów, obejrzało niezapomniany koncert TVP2 w zimowej stolicy Polski.

Noc sylwestrową 2016/17 spędziło przed odbiornikami telewizyjnymi 13 mln Polaków. Zdecydowanie  najwięcej z nich przyjęło zaproszenie TVP2 i Zakopanego, by wspólnie z blisko 50-tysięczną publicznością zgromadzoną na Dolnej Równi Krupowej powitać Nowy Rok.
 
Wielki zakopiański koncert sylwestrowy obejrzało w Dwójce średnio 3,5 mln widzów, przy udziałach 27 proc. (gr. 4+)!. Były jednak chwile, gdy widownia sięgała aż 5 milionów! Należały one do ulubieńca widzów, Zenona Martyniuka, który dosłownie każdym swym występem – zarówno solowym, jak i w brawurowym duecie z Marylą Rodowicz – wywoływał szalony aplauz publiczności. Także o północy widownia TVP2  szybowała w górę – toast noworoczny spełniło z Dwójką 4,2 mln widzów, najwięcej spośród wszystkich stacji w Polsce.

Miarą sukcesu Telewizji Polskiej są jednak nie tylko liczby, lecz także widoczny entuzjazm i radość widzów, którzy najwyraźniej docenili kreatywność, zaangażowanie wykonawców i wysiłek organizatorów. Przypomnijmy, że scenografię i reżyserię światła oraz reżyserię całego widowiska TVP2 oddała w ręce najbardziej doświadczonych specjalistów, którzy od lat współpracują z Telewizją Polską przy największych eventach. Byli nimi: Jorgos Stylianou – scenografia, Adam Tyszka – reżyseria światła i Konrad Smuga – reżyseria telewizyjna. Imponująca konstrukcja zakopiańskiej sceny sylwestrowej była większa od zeszłorocznej o ponad 10 metrów i miała ponad 60 metrów szerokości i 50 metrów głębokości. Do budowy sceny wykorzystano 11 tirów, każdy po 25 ton rurek do konstrukcji. Na zakopiańskiej scenie wystąpiło 34 artystów, którzy wykonali ok. 80 utworów, wśród nich – oprócz Maryli Rodowicz i Zenona Martyniuka – takie gwiazdy jak m.in. Halina Frąckowiak, Edyta Górniak, Stefano Terrazzino, Margaret, Doda, Boney M, Dr. Alban, Loona, Staszek Karpiel-Bułecka, Halina Mlynkova, czy Cugowscy.